wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 5.

Nadszedł długo wyczekiwany przez Maję dzień. Dzień zawodów. Tego dnia wstała bardzo wcześnie, bo około 6.00. Powoli ''zwlokła'' się z łóżka. Poszła do łazienki się ogarnąć. Zeszła na śniadanie. Przygotowała sobie chleb z nutellą. Zjadła przygotowane śniadanie i poszła wybrać strój na dzisiejszy konkurs. Po kilkunastu minutach zastanawiania się wybrała turkusowy t-shirt, szarą bluzę, czarne rurki i szare conversy. Do plecaka spakowała rolki. Miała dzisiaj dobry humor, ponieważ była przygotowana na zawody. Gdy spojrzała na wyświetlacz telefonu, była godzina 9.30.
- Czas się zbierać- pomyślała do siebie. Napisała sms-a do Tomka, żeby stał o 9.45 na umówionym wcześniej miejscu. Zabrała plecak, telefon, klucze oraz uśmiech na twarzy i wyszła z domu. Na ''umówionym'' miejscu zobaczyła Tomka- miał na sobie niebieskie jeansy, czerwony t-shirt, czarną bluzę, fullcapa i czarne adidasy. Powitał ją z uśmiechem na twarzy.
- Hej
- Siemka. Jesteś gotowy na popis?- zapytała
- No pewnie, a ty?- wyszczerzył się
- Raczej- odpowiedziała mu również szczerząc się.
Dotarli na skatepark 5 minut przed rozpoczęciem zawodów. Założyli rolki, a buty schowali do plecaka Maji. Bluzy również odłożyli, ponieważ zza chmur wyjrzało słońce. Nadeszła 10. Na zawody zjawiło się około 8 par uczestników. Wszyscy byli gotowi do zaciętej walki o zwycięstwo. Podczas ostatniej konkurencji Maja zachwiała się i przewróciła. Tomek pomógł jej wstać. Wewnątrz siebie byłą wściekła. Okazało się, że przeciwnicy popełnili znacznie więcej błędów. Ogłoszono wyniki.
- Pierwsze miejsce zajmują..... Maja  Mickiewicz i Tomek Lipski - krzyknął prowadzący.
- Udało się!- Maja wykrzyknęła i przytuliła Tomka. Byli bardzo szczęśliwi ze zwycięstwa. Po konkursie udali się na spacer. Podczas spaceru rozmawiali na rozmaite tematy. W pewnej chwili nastała cisza.
- Poszłabyś ze mną na dyskotekę?-  zapytał 
Tomek
- Pewnie. Muszę się odwdzięczyć za to, że chciało ci się uczestniczyć ze mną w tym konkursie.- odpowiedziała Maja
- Ta dyskoteka jest jutro. Przyjdę po ciebie około 16.30 okey?- zapytał oczarowując Maję swoim uśmiechem
- Oczywiście- Maja zarumieniła się.
- Jest już późno. Odprowadzić cię do domu?- zapytał brunet
- Jasne. - odpowiedziała Maja. Gdy doszli do domu Maji, pożegnali się, a Maja z uśmiechem na twarzy weszła do domu nie zauważona przez mamę. Weszła do swojego pokoju, przebrała się w pidżamę i położyła się na łóżku.
- Najfajniejszy dzień w życiu- pomyślała i pogrążyła się w śnie. 
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Rozdział trochę nudny, bo nie miałam weny. Dzięki za wszystkie komentarze, które bardzo mnie zmotywowały. Co myślicie o moim rozdziale? Napiszcie w komentarzu ;) 
CZYTASZ= KOMENTUJESZ :D 

4 komentarze:

  1. Świetne !!! Czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie ;D nie weim jak skonemtować, po prostu mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. superowy czekam na nexta <3333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj sory nie zauważyłam 6 rozdziału ale jestem głupia a ten rozdział super

      Usuń