niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział 14.

Perspektywa Moniki 
Jestem ciekawa, co u Maji. N apewno jest już w domu tak jak ja. Chciałabym się z nią zobaczyć. Mam jej do powiedzenia coś ważnego. Jak się z nią skontaktować...Już wiem! Zadzwonię do niej, przecież wymieniłyśmy się numerami. 
-Abonent chwilowo niedostępny, proszę zadzwonić później

-Czemu ona nie odbiera!-krzyknęłam na cały głos. Może coś się stało? Moja wyobraźnia zaczęła wymyślać najstraszniejsze scenariusze... W tej chwili usłyszałam mój telefon. Może Majka oddzwoniła! Szybko odnalazłam telefon i odebrałam połączenie. 
- Hej kuzynko! Co u Ciebie?- usłyszałam głos Harry'ego. Jak dawno się z nim nie widziałam. Z zamyślenia wyrwał mnie telefon, dotarło do mnie, że Harry zadał mi pytanie.
-Cześć. U mnie dobrze, a u ciebie?- odpowiedziałam
- Właśnie wraz z chłopakami mamy pół roku wolnego. Może wpadłabyś do Londynu?- ponownie zapytał, a ja odpowiedziałam:
-Jeszcze się pytasz? Pewnie. Ale, może mogłabym przyjechać z przyjaciółką?

- No pewnie. Hejka Monia!!- w telefonie usłyszałam głos czterech chłopaków, znanych mi jako prawie rodzina. Nie znałam ich jako najlepszy boysband na świecie. 
-Monia do nas przyjeżdża!!!- to był głos Harry'ego oznajmiający reszcie zespołu o moim przyjeździe. 
- Kiedy mogę przyjechać?- zapytałam
- A jaki dzisiaj jest dzień?- zapytał Niall. Jaki on jest nieogarnięty- pomyślałam i zaśmiałam się w myślach. 
-Dzisiaj jest 30 kwietnia- odpowiedziałam
- Za dwa tygodnie jedziesz do nas. Załatwimy wam bilety- w sensie tobie i twojej koleżance- lubiłam jak podkreślał to 'w sensie'. To było zabawne. 
-Fajnie, kończę paa - powiedziałam do telefonu i skończyłam rozmowę. Postanowiłam zadzwonić do Maji. 
- Heeej- powiedziała.
-No cześć. Mam dobrą wiadomość. Ale to nie jest wiadomośc na telefon. Kiedy przyjeżdżasz?- zapytałam się Majki. 
- Za dwa dni- odpowiedziała
-Okey, kończę paa- powiedziałam i rozłączyłam się. 
Perspektywa Maji

Ciekawe, co to za wiadomość. Muszę się ubrać. Znowu się zamyśliłam. Za godzinę muszę się spotkać z Pati. Szybko się ogarnęłam, po czym wyciągnęłam z szafy to, co tam zostało czyli to:

Byłam zadowolona z mojego wyglądu. Szybkim krokiem wyszłam z domu, po czym ruszyłam w stronę parku. 
-----------------------------
Przepraszam za taki krótki rozdział ale na koniec weekendu musiałam coś napisać. Według mnie, ten rozdział nie jest taki zły, a wy, co myślicie?
Napiszcie w komentarzu. Przeczytajcie post pt. Uwaga, bardzo o to proszę. Wpisujcie linki do waszych blogów
Pa xx

3 komentarze:

  1. heheheh świetne!!!!!! Nie pomyślałam nawet że wplączesz tam 1D ;P Genialna jesteś <33
    Czekam na neexxttt ;***
    i zapraszam do mnie:
    http://nig-d-y.blogspot.com/
    http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń