piątek, 28 lutego 2014

Rozdział 16.

Gdy wyszłam z busa, zobczyłam Monikę czekającą na mnie. Podbiegła do mnie i się przywitałyśmy. Poszłyśmy do mojego pokoju. Powiedziałam:
- Miałaś mi powiedzieć o jakieś ważnej wiadomości

- A no tak. Zapomniałabym. Lubisz One Direction?- powiedziała
- No pewnie. Jestem Directionerką- powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Więc..... za półtorej tygodnia jedziesz ze mną na dwa tygodnie do Londynu. Bilety mamy zapłacone. 
- Serio?  A gdzie będziemy mieszkać?- zapytałam
- Jak już pewnie wiesz, nazywam się Monika Selyts.
- Co to ma wspólnego z wyjazdem- byłam zdziwiona jej przypominaniem mi  o nazwisku
- Jak jestem spokrewniona z Harrym Stylesem. Po prostu zminiłam nazwisko, nie zmieniłam, tylko odwróciłam- odparła Monia
- Jak to? Będziemy mieszkać całe dwa tygodnie z całym 1D?- byłam taka szcześliwa. Nie umiałam pohamować piszczenia ze szczęścia. Mój krzyk ustał, gdy do pokoju wszedł boy hotelowy, który wtargał ostatnią moją walizkę do mojego pokoju. Podziękowałam mu i wyszedł. Zaczęłam skakać z radości, informacja o wyjeździe jeszcze do mnie nie dotarła. Gdy się uspokoiłam, zaczęłam omawiać z Moniką szczegóły podróży. Dowiedziałam się, że z lotniska odbiorą nas ochroniarze zespołu. Zaczęłam zastanawiać się, jak się wytłumaczymy nauczycielom. Monia powiedziała, że jej kuzyn Harold Styles napisał nam zwolnienie z powodu ważnej uroczystości rodzinnej. Jestem najszczęśliwszą Directionerką na świecie. Następnego dnia szybko wstałam z łóżka i zaczęłam się ogarniać. Poszło mi to nawet szybko. Zdążyłam nawet wziąść prysznic. Przeszukiwałam walizki w nadzieji, że znajdę mój ulubiony zestaw. Po kilkunastu kinutch dotarło do mnie, że wszystkie ubrania mam juz w garderobie. Zapomniałam doinformować- od mojego przyjazdu dowiedziałam się, że mam własną garderobę. Weszłam do średniej wielkości pokoju, który stawał się z każdym dniem moim ulubionym w całym ośrodku. Ale się zmieniłam. W ciągu pół roku zaczęłam uwielbiać kompletować stroje i wymyslać zestawy ubrań. 
Nie zastanawiając się, wzięłam z wieszaka pewien zestaw, który był moim ulubionym. Szybko założyłam to:

I wyszłam z garderoby. Postanowiłam wziąść dzisiaj mój nowy plecak:
W bardzo szybkim tempie przepakowałam swoje rzeczy do plecaka, zabrałam telefon z szafki, po czym włożyłam go do kieszeni i wychodząc, zamknęłam drzwi na klucz. Klucze wrzuciłam do kieszeni plecaka. Będąc już przy windzie, usłyszałam zamykanie drzwi. Domyśliłam się, że to Tomek. Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętego chłopaka. Zdziwiło mnie, że nie jest na mnie fochnięty, bo zapomniałam z nim pogadać. Przywitaliśmy się i zaczęliśmy rozmowę. Po kilku minutach przypomniałam sobie, o czym miałam jeszcze powiedzieć Tomkowi. A, no tak- on nic nie wie o moim wyjeździe. Powiedziałam:
- Wiesz, ja za niecałe półtora tygodnia wyjeżdżam na dwa tygodnie.
- Rozumiem. Mógłbym wiedzieć gdzie jedziesz?- zapytał. Czułam, że jest smutny. Chciałam na samą siebie nakrzyczeć, bo zniszczyłam mu humor. Jak mogłam? pomyślałam. Z zamyślenia wyrwał mnie Tomek, który powtórzył swoje pytanie.
- Do Angli. Z Moniką. - odpowiedziałam

Zauważyłam po jego minie, że jego nastrój pogarsza się z każdą chwilą. Zanim się zorientowałam, leżałam na ziemi, a przed moimi oczami nastała ciemność. Obudziłam się w białym pomieszczeniu. Domyśliłam się, że jestem w szpitalu. Usłyszałam głos jakieś kobiety, pewnie pielęgniarki:
- Obudziła się. Możecie poinformować tego chłopaka, który tak się o nią martwił. Może ją odwiedzić.
Dotarło do mnie, że TYM chłopakiem był Tomek. Po raz kolejny zdałam sobie sprawę, że taki fajny chłopak zadaje się z taką idiotką jak ja. No trudno. Muszę z nim pogadać i go przeprosić. Zrobiło mi się ciężko na sercu, gdy usłyszałam jego kroki. Już się nie możesz wycofać- pomyślałam. Gdy wszedł, podniosłam się z łóżka.
- Hej- powiedział
- Witaj- próbowałam zachowywać się normalnie, co nie było możliwe w tej sytuacji- Przepraszam cię, za wszystko. Nie wiem  jak możesz się zadawać z taka idiotką jak ja. 

- Nie jesteś idiotką. Nie mów tak. Ty jesteś spoko. - uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam uśmiech. Pamiętam, że później jeszcze coś do mnie mówił ale nie pamiętam co, bo zasnęłam. Obudziłam się już w innym pomieszczeniu. Było fioletowe. Skądś znałam to miejsce. To był pokój Moni. Ale skąd ja się wzięłam w jej pokoju??
---------------------------------------
Witajcie! Jestem zadowolona z tego rozdziału. Wiem, że jest za krótki, ale po raz kolejny brakowało mi weny.Dodaję ten rozdział chociaż że mam kare na kompa= jestem tu nielegalnie  :p Proszę o komentowanie.
:) Pozdrawiam ;*

13 komentarzy:

  1. super czekam na nexta :* Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótki! Dawaj dłuższe! Już chcę nowy, kiedy dodasz? Oby szybko! :D

    Zapraszam na nowy: http://historia-o-terazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny rozdział. Już nie możemy doczekać się kolejnego.
    My dopiero zaczynamy i chciałybyśmy cię zaprosić do nas. Jesli urazimy cię naszym spamem usuń komentarz, jeśli jednak zaciekawi cię historia niezmiernie się cieszymy ;)

    Serdecznie zapraszamy na nowo powstały blog z opowiadaniem o One Direction.

    Leonie przeprowadza się do Londynu, czy zaaklimatyzuje się w nowej okolicy? Co się stanie, kiedy wejdzie w nietypowe towarzystwo? Czy spotkanie pewnego chłopaka odmieni jej życie?
    Narkotyki? Seks? Pieniądze?... W co wpakuje się dziewczyna?

    Jasmin to cicha dziewczyna od dawna skazana na niepowodzenie. Jej rodzice rozwiedli się. W szkole uważana jest za dziwaczkę, która ma swój własny świat, lecz ona jest po prostu bardzo zamkniętą osobą i trudno jej się otworzyć do ludzi.
    Ból, samotność rozpacz... Czy sobie z tym poradzi?

    i-wanna-hold-you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo chętnie poczytam. Życzę Wam weny ;*

      Usuń
  4. Zapraszam na nowy rozdział na: http://all-our-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń