piątek, 13 czerwca 2014

Rozdział 31.

Dwa lata później...

*oczami Mai*
Tomek i Julia pojechali do Polski miesiąc po moim powrocie ze szpitala. Czyli dawno temu. Byli tutaj w zeszłym roku. Zmienili się w ciągu tych prawie dwóch lat. Przez cały ten czas nic nie mówiłam. Nadal mieszkam u chłopaków z One Direction. Jakby to powiedzieć, troszkę się zmieniłam. Nadal moja pamięć nie wróciła, lekarze mówili że już nie ma nadziei. Ale coś w środku mówi mi, że jeszcze jest nadzieja. Jakby to powiedzieć, jestem w dołku. Na samym dnie. Za tydzień mają tu przyjechać Tomek i Julia. Ja mam prywatne lekcje, które dziwnie wyglądają. Nauczyciel coś mówi, a ja tylko kiwam głową, piszę lub go słucham. Wiedzą, że nic nie powiem. Dzisiaj się coś zmieniło. Dotarło do mnie, że nie mogę całe życie spędzić w pokoju i nic nie mówić. Czas coś zmienić. Jest 6:48. Delikatnie wstałam z łózka i otworzyłam drzwi pokoju. Wszyscy domownicy jeszcze spali. Po cichu zeszłam po schodach i skierowałam się do lodówki. Była pełna. Postanowiłam zrobić naleśniki. Przygotowałam produkty i zrobiłam dużo naleśników. Włączyłam telewizję i zjadając naleśniki przeskakiwałam po kanałach. Nie było nic ciekawego. Jak zawsze. Znalazłam jakiś program o rekonstrukcji marszu dinozaurów. Zainteresowało mnie to, więc zaczęłam słuchać uważnie programu. Bohaterami było kilka młodych dinozaurów. Jeden miał na imię Blizna. Zaintrygowała mnie ta historia. Oglądałam chyba 2 godziny. Usłyszałam schodzenie domowników ze schodów. Pierwszy przyszedł Niall, później Liam, Lou, Harry i Zayn. Nie zauważyli mnie i zaczęli spożywać śniadanie. Chyba im smakowało. Nagle ucichli. Czułam na sobie ich spojrzenie. Odwróciłam głowę w ich stronę i powiedziałam ''Cześć'. Zdziwili się moim zachowaniem, co nie było zbyt dziwne. Grzecznie odpowiedzieli mi 'Hej'.
- Co tam? Chciałabyś pojechać z nami na zakupy?- zapytał Louis.
- Nudy- odparłam, czym wywołałam zaskoczenie u chłopaków- Mogę z wami pojechać- uśmiechnęłam się szczerze. Lou zdziwił się moją odpowiedzią, byłam pewna, że myślał, że się nie zgodzę. W KOŃCU MI  SIĘ UDAŁO!! Zaczęłam z nimi rozmawiać. Może to kolejny krok. Szybko wróciłam do pokoju i przebrałam się w to:

Zeszłam na dół i byłam gotowa. Liam powiedział, żebym wyszła na dwór, bo Harry jest poszukiwany. Uśmiechnęłam się i poszłam w stronę drzwi. Nagle czymś oberwałam. Obudziłam się na ziemi, a obok mnie stała piątka chłopaków.
- Jesteś cała?- zapytał Niall.
- Tak- odpowiedziałam i przypomniałam sobie wszystko. - Pamiętam!!!- zaczęłam krzyczeć na cały głos.
- Pamięć ci wróciła?- zapytał mnie Lou
- Tak. Ale jakoś mnie głowa boli.- uśmiechnęłam się do chłopaków i wstałam z podłogi.
- To przez Harrego. Szukaliśmy go, a on wpadł do domu i przy okazji oberwałaś drzwiami- wytłumaczył Li.
- Dzięki Harry- wyszczerzyłam się do chłopaka, który chował się za przyjaciółmi.
_________________________
Hej! Spodziewaliście się tego? Ja nie za bardzo :P W każdym razie udanego weekendu życzę, do następnego!!
PS. KOMENTUJCIE
PPS. Zajrzyjcie do zakładki: Bohaterowie

6 komentarzy:

  1. Superowy! Nigdy bym się nie spodziewała takiego powrotu pamięci trochę mnie to rozbawiło czekam na nexta Doma :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super opowiadanie panno Davis
    pozdrawiam SERNIK :*

    OdpowiedzUsuń
  3. WIZJE ... ONE SĄ WSZĘDZIE ... W TWOICH SNACH ... ONE NAS OTACZAJĄ ... I ZMIERZAJĄ DO JEDNEGO --- :* :*
    pozdro " S "

    OdpowiedzUsuń
  4. http://strange-life-of-ordinary-directioners.blogspot.com/
    spuper zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Skacze ze szczęścia po całym pokoju. Jupi odzyskała pamięć!!!! :DDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń