czwartek, 19 czerwca 2014

Rozdział 32.


Na zakupach z chłopakami było fajnie. Nie obyło się bez wygłupów. Czas mijał szybko. Minęło 1,5 tygodnia. Jutro przyjeżdżają Julka i Tomek. Ciekawe jak się zmienili w ciągu roku. Poszłam spać, rozmyślając o jutrzejszym dniu.
*następny dzień, oczami Tomka*
Właśnie razem z Julką siedzimy w samolocie. Ciekawe co z Majką? Nie sądzę aby odzyskała pamięć ale może jednak? Z zamyślenia wyrwał mnie głos stewardessy, która poinformowała o lądowaniu samolotu. Po wyjściu samolotu, odnalezieniu bagaży i znalezieniu jednego z chłopaków z 1D pojechaliśmy do willi chłopaków. Zaczęły ogarniać mnie złe myśli. Jeśli nawet się nie odezwie? Trudno. Wysiadłem z samochodu i skierowałem się do drzwi. Zadzwoniłem dzwonkiem. Drzwi otworzyła mi Majka. Byłem w szoku. Wyglądała jeszcze śliczniej niż 2 lata temu, bo rok temu nie wychodziła z pokoju. Przytuliła mnie i wyszczerzyła się, co było w jej stylu. 



Później przyszła Julka.
* oczami Julii*
Łał!! Majka zaczęła mówić! I wyszła z pokoju! Z podekscytowania rzuciłam się na nią i mocno ją przytuliłam.
- Hej. Fajnie, że jesteście. Może jeszcze nikt was nie poinformował ale dzięki Hazzie odzyskałam pamięć- wyszczerzyła się i poprawiła grzywkę- Wracam z wami do Polski!!
- Super. Wiesz, strasznie dużo się zmieniło przez te dwa lata. - uśmiechnęłam się szczerze. Opowiedziałam jej wszystko, co zdarzyło się w naszej szkole. Trwało to dosyć długo. Wspomniałam jej także o nowym chłopaku, który doszedł do naszej klasy dwa tygodnie temu. Podczas tego pobytu w Londynie atmosfera była bardzo luźna i radosna. Niestety, dzień wyjazdu nadszedł szybciej niż mrugnięcie okiem. Pożegnaliśmy się z chłopakami i polecieliśmy samolotem do Polski- oczywiście razem z Majką.
*oczami Mai*
Nim się obejrzałam, byliśmy w Polsce. Nic się nie zmieniło. Była ciepła połowa września. No cóż, jutro do szkoły. Gdy weszłam do mojego mieszkania, było w nienaruszonym stanie. Wykąpałam się, spakowałam książki na jutro i poszłam spać. Obudziłam się o 7:48. Chyba się spóźnię!!! Szybko się ogarnęłam i wybiegłam z pokoju, zamykając go na klucz. Pierwsza matma. Wbiegłam do windy i nacisnęłam odpowiedni przycisk. Przed salą matematyczną byłam o 7:58. Yeahh!! Wyrobiłam się w czasie :)). Gdy przyszła nasza nauczycielka, powitała mnie z uśmiechem po mojej długiej nieobecności. Dowiedziałam się.....
---------------------------------------------------
Witajcie!!
Jak rozdział?
Wiem, dziwny :D
Już niedługo wakacje :)))))
Możecie polecać swojego bloga w zakładce: Poleć swojego bloga
To na razie na tyle
Proszę o komentarze
( Sernik- nie spamuj)
Do nexta :) ;*

10 komentarzy:

  1. SUPEROWY!!!!!!!! jestem ciekawa co dalej :) , więc czekam na nexta :* Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  2. alfa nami nie rządzi
    pozdro " S "

    OdpowiedzUsuń
  3. ofiary ,OFIARY SĄ WSZĘDZIE-NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY. SNY SĄ JAK WIZJE. JESTEŚMY ODPORNI NA OCZY BAZYLISZKA I ALFE - CHYBA ŻE TO MY JESTEŚMY ALFĄ
    POZDRO " S "

    OdpowiedzUsuń
  4. dowiedziałam się.... że co?? rozdział genialny hahaha Harry się jej przydał fajnie że odzyskała pamięć SUPERRRRRRRRRRR do nexta :**************************

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże *.* czekam na następny rozdział tylko szybko ^^

    OdpowiedzUsuń