czwartek, 10 lipca 2014

Rozdział 35.

Gdy zobaczyłam Alexa. Stał przy barierkach razem z jakąś białą klaczą i gapił się prosto na mnie.
- Hej- powiedziałam
- Cześć. Fajnie tańczyłaś z koniem- wyszczerzył się
- Nikomu nie powiesz??- zapytałam z nadzieją
- Mam jeden warunek- a już miałam nadzieję, że istnieją bezinteresowni nastolatkowie...
- Jaki?- zapytałam
- Przejedziesz się ze mną. Na koniach. W jedno miejsce- wyszczerzył się całkowicie w moim stylu.
Podjęłam wewnętrzną walkę. Zdecydowałam.
- No dobra. Kiedy?- odparłam po namyśle
- Może być w sobotę o 13?- zapytał
- Pewnie. Muszę iść. To do jutra w szkole- uśmiechnęłam się i odprowadziłam Płomienia do nowego boksu. Wróciłam do ''domu'' w dobrym humorze. Fajna ta pierwsza lekcja. Na korytarzu spotkałam mojego przyjaciela. Nadal czułam do niego negatywne uczucia. Mogę wybaczyć, ale zapomnieć nigdy.
- Heeeej!- powiedział Tomek i chciał mnie przytulić, ale się odsunęłam.
-Coś się stało?- zapytał
- Nic- chciałam przejść do moich drzwi, ale drogę zagrodził mi ręką.- Czego?
- Jesteś na mnie wściekła?- jakie on zadaje idiotyczne pytania..- Odpowiedz
- Nie wcale.- rzuciłam i doszłam do drzwi. Otworzyłam je i weszłam do środka. Zamknęłam drzwi na klucz. Co ja robię? Już sama nie wiem. Lubię go? A może nienawidzę? Trzeba by się zastanowić. Biłam się z myślami. Nic nie wymyśliłam xD. Wykąpałam się, umyłam włosy i poszłam spać. Następnego dnia miałam dobry humor. Niestety zaczęło padać. Mój idealny stan psychiczny na pewno zostanie zniszczony. Aby poprawić sobie sobie humor, założyłam to:

Byłam spóźniona. Znowu. Wbiegłam do sali geograficznej. Nauczycielka spojrzała na mnie zabójczym wzrokiem, ja przeprosiłam i usiadłam. Na tej lekcji też muszę siedzieć z Alexem. Było mi to na rękę, bo nie zamierzałam się kłócić z Tomkiem. Blondyn uśmiechnął się do mnie. Odwzajemniłam gest. Z ławki naprzeciwko, Tomek posłał mi mordercze spojrzenie. Te jego zmienne humorki, normalnie jakby był w ciąży. Chwila, czy ja o czymś nie wiem? (Hahahaha, gender wszędzie- od aut.). Wyjątkowo skupiłam się na słowach nauczycielki, bo mój znajomy z ławki nie był skory do rozmów. Widocznie nie miał humoru tak jak reszta klasy. Następne były zajęcia z gitarą. Przetrwałam je, wyjątkowo były baaardzo nudne.
Sorry, taki lajf..- powiedział mój nienormalny umysł. Dzisiaj był wtorek- dopiero. Jeszcze kilka dni i weekend!! Resztę lekcji jakoś przetrwałam. Dzisiaj zajęcia. Zapomniałam. A no tak. Mam zwolnienie. To resztę dnia mam wolne. Wróciłam do pokoju i odwiedziłam portale społecznościowe, na których miałam konta. Usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam. Stał tam nie kto inny tylko Tomek. Wywróciłam oczami i zapytałam o co chodzi.
- Pogadajmy- powiedział
- Nie mamy o czym- odpowiedziałam
- Mamy. Co ty się taka dziwna zrobiłaś? I co cię łączy z tym Alexem?Hmm? Odpowiedz- odparł
- Jestem jaka jestem. To nie twoja sprawa- rzuciłam i zamknęłam drzwi. Coś z nim nie tak. Trudno. Wzruszyłam ramionami i włączyłam film pt. World war z. Nawet ciekawy.
_____________________________________________________
Hej!
Jak mija Wakejszyn? Ja sie nudzę i siedzę w domu. Taki jest mój plan na reszte wakacji :P Mądra ja. Co myślicie o rozdziale?
Jeśli przeczytałeś- SKOMENTUJ
Wiem, nie mogę nikogo zmuszać ale to dla mnie naprawdę ważne.
Ps. Dawajcie linki do swoich blogów w 'zakładce' Poleć swojego bloga
Pod rozdziałem jest mini ankieta- proszę o zaznaczenie :D
W nowej 'zakładce' można wyrazić swoją opinię nt. ogólnie mojego bloga

5 komentarzy:

  1. U mnie tak samo siedzę w domu :P Co do rozdziału to świetny. Nie mogę się doczekać nexta :* Życzę weny i pozdrawiam :) Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział i życze weny xD

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebisty rozdział niech będzie więcej takich akcji z tym Tomkiem plis ... kocham :) plany dosłownie takie same :D weny ... :) :) :)

    OdpowiedzUsuń