niedziela, 27 lipca 2014

Rozdział 40.

- Musisz żyć! Nie umieraj!!Chyba się tak nie poddasz?!- krzyczałem. Linia była prosta.
- Zrób to dla mnie!!!
W tym właśni momencie najprostsza i najrówniejsza linia na świecie zaczęła się wykrzywiać. Jej serce wracało do normalności. Ona wracała. Złapałem ją za rękę. Cicho powiedziałem:
- Proszę, zostań


Jej dłoń drgnęła. Po chwili dotknęła ręką mojej ręki. Spojrzałem na jej twarz. Powieki miała nadal zamknięte. W końcu powoli zaczęła je otwierać. Zobaczyła mnie i się uśmiechnęła.
- Miałam dziwny sen- powiedziała
- Opowiadaj- odparłem, wsłuchując się w każde jej słowo.
*oczami Mai*
Opowiedziałam mu cały sen. Zaczęłam od kłótni z Tomkiem aż do teraz. Jego mina była zdziwiona, po chwili się wyszczerzył i powiedział:
- To nie był sen.
- Dziękuję za uratowanie życia. Może to wyda się dziwnie ale zanim się obudziłam słyszałam jak coś mówiłeś- uśmiechnęłam się szczerze
- Mówiłem do ciebie. Ty to masz szczęście.- powiedział
- Chyba będziesz mnie tak ratował do końca życia- rzuciłam, a blondyn przytaknął.

Nagle urządzenia do których byłam podpięta zaczęły piszczeć, a ja opadłam na pościel....
_____________________________________________________________

Heej!
Dodałam rozdział troszkę szybciej jak widać :P
Jeszcze tylko epilog i koniec. Ale od września nowy blog ;*
Komentujcie


3 komentarze:

  1. Rozdział świetny ;D
    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział, ale ona nie może umrzeć! Przecież było dobrze... Czekam na epilog Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, świetny rozdział :*** Zapraszam do mnie http://empire-fanfiction1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń